295 Obserwatorzy
22 Obserwuję
Rumieniacsie

Rumieniąc się ze wstydu ...

Kocham, choć pewnie niektórzy uznają że to za wiele, ale ja naprawdę kocham czytać, pisać i myśleć o tym co przed chwilą przeczytałam, to główny powód mojej bezsenności.

Teraz czytam

Harry Potter i Zakon Feniksa
J.K. Rowling, Andrzej Polkowski

"Nawet z nugatem można osiągnąć moment całkowitej perfekcji"

Złodzieje czasu. Romans z akcją w tle, a może na odwrót? 

 

Czas zakochuje się w starym mnichu.

Wnuczka Śmierci zakochuje się w dziecku Czasu i mnicha.

Tony porozrzucanej po mieście czekolady.

Pięciu Jeźdźców Apokalipsy-  Śmierć, Zaraz, Głód, Wojna i Chaos - jakby ktoś nie pamiętał

 

Terry Pratchett ukazuje koniec świata Trzeba przyznać że to bardzo smaczny koniec świata, w którym największy wróg, a jest niem prawo, porządek, usystematyzowanie, skatalogowanie, zostaje pokonana przez rozkosz zmysłów, jaką jest czekolada.

 

Koniec świata przez zatrzymanie czasu. Muszą więc wkroczyć ludzie na czasie się znający - mnisi. Mnisi potrafią gromadzić, przerzucać czas tam gdzie to jest potrzebne, a zabierać gdzie się diabelnie wydłuża, np z oceanów, co znaczy kilkadziesiąt tysięcy lat dla śledzia. Wszystko dzieje się w zakonie według reguł i zasad których nikt nie waży się łamać, oczywiście oprócz sprzątacza - legendy zakonu, ma osiemset lat (!!!) i duże doświadczenie w sprzątaniu(?), w ratowaniu, manipulacji i tylko trochę oszukuje. Najpotężniejszy z nich z urzędy, opat, przechodzi reinkarnację i ponownie jest dzieckiem lecz z umysłem starca, znaczy bardzo mądrego człowieka. Ciągle chce Ciaśtećko. 

 

Jak zawsze Pratchett zachwyca dialogami. Nie tylko tymi ze Śmiercią. Na pierwszy plan wysuwają się złote myśli sprzątacza:" Zobaczyć to uwierzyć". " Wiele się dzieje rzeczy, moim zdaniem, o których nie mam pojęcia" lub też " Na wszystko jest właściwy Czas i Miejsce". One nadają najpoważniejszym rozmową dość komiczny charakter, bo przecież która dziewczynka słuchała siedząc na podłodze " Wstań, bo wilka złapiesz". 

Mimo wszystko, a wszystko to koniec świata, przez zatrzymanie czasu, książka ma wiele fragmentów bardzo zbliżonych do romantycznych. Dwójka ludzi, którzy są inni, spotyka się i zaczyna iskrzyć- banał. Jest to bardzo subtelne jednak i pewnie niektórzy chłopcy nawet by tego nie zauważyli gdyby nie ostatnia scena. U Pratchetta bardzo często można spotkać takie banalne zachowania bohaterów, ktoś pamięta kucharkę z nocnej kuchni na Niewidocznym Uniwersytecie. Nawet jej się poszczęściło.

 

Pratchett to nadzieja.