295 Obserwatorzy
22 Obserwuję
Rumieniacsie

Rumieniąc się ze wstydu ...

Kocham, choć pewnie niektórzy uznają że to za wiele, ale ja naprawdę kocham czytać, pisać i myśleć o tym co przed chwilą przeczytałam, to główny powód mojej bezsenności.

Teraz czytam

Harry Potter i Zakon Feniksa
J.K. Rowling, Andrzej Polkowski

Na początku nie mogłam uwierzyć, że ta książka jest w jednej z wrocławskich bibliotek. Oszalałam. Nazajutrz była już w moim posiadaniu. Od razu zabrałam się za kartkowanie jej i poszukiwanie tak uwielbianych przeze mnie scen z serialu " Koniec defilady" powstałego właśnie na podstawie książek Forda Madoxa Forda. 

 

Nie pamiętam kiedy ostatnio książka przyniosła mi tak wiele radości, chwil bezwzględnego zapomnienia i powracania do momentów, w których serce zaczyna bić coraz szybciej aż myślisz że wyskoczy z piersi.

 

Ta książka właśnie ma taką moc. Nie wiem czy to zasługa bohaterów, czy sposobu narracji, ale zakochałam się. Tak naprawdę zakochałam się w książce po raz pierwszy. Gdyby ktoś teraz mnie zapytał jaką książkę zabrałabym na bezludną wyspę, na 3-letnią wyprawę w kosmos bez wahania odpowiedziałabym " Koniec defilady" Forda Madoxa Forda.

 

Wielka Brytania, czasy I wojny światowej. (Nienawidzę wojen i wszystkiego co się z tym powiązane, także książki.) Tu wojna ogrywa rolę, dla której zmieniają się normy społeczne, moralne, zachowania wyższych sfer, które kiedyś wyznaczały to co dobre. Lecz w okresie wojny wszystko uległo zmianie. W takim świecie poznajemy człowieka z wielką wiedzą nie tylko o kochaniach, ale tak wielką, że śmie poprawiać encyklopedię. Człowieka honorowego, ostatniego człowieka z honorem, któremu los odebrał dobre imię, pieniądze, zaufanie przyjaciół. Jedyne co go dobrego spotkało to syn, niestety nie jest pewne czy to jego syn, i dziewczyna bezczelnie zaczepiająca go, dżentelmena, powodując tym samym lawinę plotek oskarżających go o romans z pensjonarką. 

 

Tak pokrótce szkicują się losy Christophera Tijensa, ostatniego dżentelmena. Pokazane w dość niekonwencjonalny sposób. Historia jest pokazana urywkami, które składają się w całość łącząc retrospekcje. Większość decydujących scen jest pokazana od chwili jej trwania, następnie przesuwamy się w czasie do wydarzeń sprzed i dowiadujemy się dlaczego doszło do spotkania, aż do momentu, w którym rozpoczęliśmy owo spotkanie nie mogąc się doczekać jakie będą konsekwencje tych wydarzeń. 

 

Od dawna nie czytałam czegoś tak poruszającego